Rolnicy i producenci żywności chcą dwuletniego spokoju od nowych przepisów
Warszawa – Polscy rolnicy i firmy z branży spożywczej piszą do rządu z prośbą o dwuletnie zawieszenie wprowadzania nowych ustaw i rozporządzeń. Chodzi o takie przepisy, które mogłyby podnieść koszty, narzucić więcej biurokracji albo zwiększyć ryzyko inwestycyjne. Organizacje branżowe tłumaczą, że przez ostatnie lata nagromadziło się tyle nowych obowiązków, że trudno im długoterminowo planować rozwój i inwestycje, zwłaszcza tym mniejszym firmom.
Co dokładnie wynika z ich apelu?
Przedstawiciele ważnych organizacji rolniczych i spożywczych, takich jak Polska Federacja Producentów Żywności, Polska Izba Mleka, Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny, Krajowa Rada Drobiarstwa czy Krajowa Rada Izb Rolniczych, zwrócili uwagę na narastające problemy. Ich zdaniem, brak spójności między kolejnymi projektami ustaw sprawia, że rosną koszty stałe, maleje przestrzeń na inwestycje i trzeba ciągle zmieniać procesy produkcyjne. W efekcie firmy tracą zdolność do długoterminowego planowania, a czasem muszą ograniczać działalność albo rezygnować z modernizacji.
Szczególnie niepokojące są dla nich propozycje Ministerstwa Klimatu i Środowiska. W apelu wymieniono projekt ustawy o informacjach o środowisku, który może skomplikować procedury związane z budową nowoczesnych obiektów hodowlanych i ułatwić blokowanie rozwoju przez organizacje ekologiczne. Kolejny problem to projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych – według sygnatariuszy, skupia się on głównie na kwestiach finansowych, pomijając przy tym bezpieczeństwo i jakość żywności.
Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, zauważył, że tylko Ministerstwo Rolnictwa rozumie specyfikę branży rolno-spożywczej. Wskazał na brak tego zrozumienia w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, zwłaszcza w kontekście projektów dotyczących rozszerzonej odpowiedzialności producenta i podatku na opakowania żywności.
Agnieszka Maliszewska, prezeska Polskiej Izby Mleka, dodała, że branża mleczarska, która i tak przeżywa kryzys, nie potrafi przekonać Ministerstwa Klimatu i Środowiska do swoich racji. Podkreśliła, że proponowane zmiany w ustawie o rozszerzonej odpowiedzialności producenta mocno uderzą w rolników, którzy w tym sektorze prowadzą spółdzielnie mleczarskie. Wzrost kosztów i niemożność wypłacania rolnikom godziwych cen za mleko sprawiają, że tracimy producentów, zwłaszcza tych mniejszych.
Co to oznacza dla polskiej gospodarki?
Apel organizacji rolniczych i spożywczych wpisuje się w szerszy obraz wyzwań, przed jakimi stoi polska gospodarka, a zwłaszcza sektor produkcyjny. Nagromadzenie obciążeń regulacyjnych, często wprowadzanych bez odpowiedniego przygotowania i analizy wpływu na konkurencyjność firm, to poważne ryzyko dla stabilności gospodarczej. W obliczu otwarcia handlu międzynarodowego, w tym umowy UE z Mercosur i zmian w handlu z Ukrainą, polscy producenci potrzebują stabilnego i przewidywalnego otoczenia prawnego, żeby móc skutecznie konkurować na rynkach zagranicznych.
Jak zauważa Andrzej Gantner, brak zrozumienia dla specyfiki sektora rolno-spożywczego przez niektóre ministerstwa może wynikać z różnych priorytetów politycznych. Ministerstwo Rolnictwa naturalnie skupia się na wspieraniu produkcji rolnej, podczas gdy Ministerstwo Klimatu i Środowiska stawia na cele środowiskowe, które mogą generować dodatkowe koszty dla przedsiębiorców. Kluczowe jest znalezienie równowagi, tak aby nowe przepisy nie podważały fundamentów funkcjonowania ważnych sektorów gospodarki.
Kryzys w branży mleczarskiej, o którym mówi Agnieszka Maliszewska, pokazuje, jak połączenie presji kosztowej, trudnej sytuacji rynkowej i dodatkowych obciążeń regulacyjnych może prowadzić do poważnych problemów. Właściciele małych i średnich gospodarstw rolnych, którzy stanowią trzon polskiego rolnictwa, są najbardziej narażeni na takie wstrząsy.
Jak to wpłynie na branżę ubezpieczeniową?
Sytuacja sektora rolno-spożywczego ma bezpośredni wpływ na branżę ubezpieczeniową. Zwiększone ryzyko inwestycyjne i operacyjne dla rolników i przetwórców może prowadzić do:
- Większego zapotrzebowania na ubezpieczenia: Przedsiębiorcy mogą szukać szerszej ochrony ubezpieczeniowej w obliczu rosnących ryzyk, co może oznaczać wzrost składki przypisanej dla ubezpieczycieli. Dotyczy to zwłaszcza ubezpieczeń majątkowych, odpowiedzialności cywilnej, a także ubezpieczeń od utraty zysków.
- Zmian w profilu ryzyka: Nowe regulacje środowiskowe i dotyczące opakowań mogą generować nowe rodzaje ryzyk, które będą wymagały analizy i potencjalnie nowych produktów ubezpieczeniowych. Na przykład, kary za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących opakowań lub odpadów mogą stanowić podstawę do roszczeń w ramach ubezpieczenia OC działalności.
- Wpływu na ubezpieczenia kredytów i inwestycji: Zwiększone ryzyko inwestycyjne może wpłynąć na ocenę ryzyka przez banki, co z kolei może przełożyć się na popyt na ubezpieczenia kredytów inwestycyjnych lub gwarancje bankowe.
- Potencjalnych wyzwań w ubezpieczeniach rolnych: Jeśli sytuacja ekonomiczna rolników ulegnie pogorszeniu, może to wpłynąć na ich zdolność do opłacania składek ubezpieczeniowych, co stanowiłoby wyzwanie dla ubezpieczycieli specjalizujących się w tym segmencie.
Co to oznacza dla klientów (rolników i producentów)?
- Wyższe koszty prowadzenia działalności: Nowe regulacje, nawet te pozornie niezwiązane bezpośrednio z produkcją, mogą generować dodatkowe koszty związane z dostosowaniem procesów, zakupem nowych technologii czy opłatami administracyjnymi.
- Mniejsze możliwości rozwoju: Brak stabilności legislacyjnej i rosnące obciążenia mogą zniechęcać do inwestycji w modernizację i rozwój, co w dłuższej perspektywie może osłabić konkurencyjność polskich producentów.
- Ryzyko utraty płynności finansowej: Kumulacja kosztów i potencjalne kary za nieprzestrzeganie przepisów mogą prowadzić do problemów z płynnością finansową, zwłaszcza dla mniejszych podmiotów.
- Konieczność śledzenia zmian prawnych: Rolnicy i producenci muszą na bieżąco śledzić zmiany w przepisach i ich potencjalny wpływ na ich działalność, a także szukać odpowiednich instrumentów ochrony ubezpieczeniowej.
W obliczu tych wyzwań, kluczowe dla sektora rolno-spożywczego jest dialog z rządem i poszukiwanie rozwiązań, które pozwolą na zrównoważony rozwój przy jednoczesnym spełnieniu wymogów środowiskowych i innych regulacji. Dla branży ubezpieczeniowej oznacza to konieczność dostosowania oferty i pogłębienia analizy ryzyk specyficznych dla tego dynamicznie zmieniającego się sektora.
