Rolnicy UE wściekli: Dlaczego importowana kukurydza może zawierać zakazane pestycydy, a polska nie?

Rolnicy UE domagają się równych standardów: Podwójne normy dla importowanej kukurydzy pod ostrzałem

Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) wystosowała apel do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, domagając się działań na forum Unii Europejskiej w celu wyeliminowania podwójnych standardów w handlu produktami rolnymi. Głównym problemem jest importowana kukurydza i inne surowce, które mogą zawierać pozostałości substancji ochrony roślin zakazanych w UE. Jednocześnie europejscy rolnicy muszą przestrzegać restrykcyjnych wymogów.

KRIR: Niespójne przepisy uderzają w europejskich rolników

Według KRIR, obecny system regulacyjny stawia europejskich rolników w niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej. Rolnicy z krajów członkowskich UE muszą stosować się do coraz surowszych norm środowiskowych i produkcyjnych, co znacząco podnosi koszty produkcji. Tymczasem na rynek unijny dopuszczane są produkty wyprodukowane z użyciem substancji uznanych w Europie za szkodliwe dla zdrowia i środowiska.

Postulat spójności polityki rolnej i handlowej UE

KRIR postuluje wprowadzenie mechanizmu legislacyjnego, który powiąże decyzje o wycofywaniu substancji czynnych w UE z zasadami importu. Oznaczałoby to, że każde wycofanie środka ochrony roślin w Unii skutkowałoby automatycznym obniżeniem dopuszczalnych poziomów pozostałości w produktach importowanych do poziomu granicy wykrywalności. Izby rolnicze domagają się również całkowitego odejścia od tzw. „tolerancji importowych”, które utrwalają podwójne standardy bezpieczeństwa na rynku wspólnotowym.

Podwójne standardy a konkurencyjność europejskiej produkcji

Niespójność między przepisami dotyczącymi dopuszczania substancji czynnych do stosowania w UE a regulacjami dotyczącymi najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości w żywności sankcjonuje funkcjonowanie dwóch reżimów bezpieczeństwa. Rolnicy w UE działają pod presją Zielonego Ładu i strategii „Od pola do stołu”, co ogranicza dostęp do narzędzi ochrony upraw i zwiększa koszty produkcji. Jednocześnie rynek unijny pozostaje otwarty na surowce wytwarzane poza UE przy użyciu substancji uznanych w Europie za niebezpieczne. Taka konstrukcja prawa podważa sens restrykcyjnej polityki środowiskowej wobec producentów wewnątrz Wspólnoty.

Przykład kukurydzy z glufosynatem amonowym

KRIR zwraca uwagę na przykład glufosynatu amonowego, który został wycofany w UE z uwagi na zagrożenia zdrowotne. Mimo to w imporcie, w tym w odniesieniu do kukurydzy i soi, utrzymywane są dopuszczalne poziomy pozostałości tej substancji. W praktyce oznacza to przewagę kosztową dla dostawców spoza UE, w tym producentów surowców GMO, nad rolnikami działającymi w warunkach unijnych ograniczeń. Taki mechanizm przekłada się na presję cenową na rynku i pogarszanie konkurencyjności europejskiej produkcji roślinnej.

Opóźnione ograniczenia importu i spór o normy pozostałości

Samorząd rolniczy wskazuje również na przypadek neonikotynoidów, których stosowanie w uprawach polowych w UE zostało zakazane, podczas gdy realne ograniczenia dotyczące importu produktów z ich pozostałościami wprowadzane są z wieloletnim opóźnieniem. Okresy przejściowe chronią interesy importerów, a koszty dostosowania do nowych standardów ponoszą w tym czasie producenci z UE. KRIR przywołuje również przypadek tricyklazolu – substancji zakazanej w UE, wobec której pojawiały się postulaty podnoszenia dopuszczalnych norm pozostałości w ryżu importowanym. Zdaniem samorządu, pokazuje to, że interesy handlowe i dążenie do utrzymania niskich cen surowca mogą przeważać nad deklarowanymi celami w zakresie bezpieczeństwa żywności i ochrony środowiska.

Bezpieczeństwo konsumenta nie może zależeć od kraju pochodzenia

KRIR podkreśla, że nie ma uzasadnienia dla sytuacji, w której poziom ochrony zdrowia konsumentów zależy od miejsca produkcji żywności. Jeżeli dana substancja została uznana w UE za zbyt ryzykowną, jej pozostałości nie powinny trafiać na rynek wspólnotowy wraz z towarem z krajów trzecich. Postulat dotyczy w szczególności surowców masowych, takich jak kukurydza, które mają znaczenie zarówno dla rynku paszowego, jak i żywnościowego.

Klauzule lustrzane jako warunek uczciwej konkurencji

KRIR wzywa do wprowadzenia pełnych klauzul lustrzanych w handlu rolno-spożywczym z państwami trzecimi. Oznaczałoby to objęcie importerów takimi samymi wymogami produkcyjnymi, jakie obowiązują rolników w UE. Zdaniem samorządu, jest to „warunek konieczny dla zachowania bezpieczeństwa żywnościowego oraz suwerenności ekonomicznej europejskiego rolnictwa.” Organizacja oczekuje przedstawienia stanowiska resortu rolnictwa w sprawie dalszych działań na forum unijnym, które miałyby doprowadzić do likwidacji systemowych podwójnych standardów na rynku UE.

Intensywne stosowanie pestycydów w Brazylii jako ilustracja nierówności standardów

Według danych Arkadiusza Zalewskiego z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, w 2024 roku zużycie pestycydów w Brazylii osiągnęło niemal 826 tys. ton substancji czynnej, co stanowi poziom kilkukrotnie wyższy niż w całej Unii Europejskiej i Polsce. W kraju tym większość kukurydzy i soi to odmiany GMO uprawiane w systemie siewu bezpośredniego, a ochrona roślin wymaga stosowania dużych ilości herbicydów, w tym glifosatu, który w UE podlega ograniczeniom. Ta dysproporcja w stosowaniu środków ochrony roślin podkreśla nierówność warunków konkurencji między europejskimi rolnikami a producentami z krajów trzecich.

Analiza ekspercka i wpływ na branżę ubezpieczeniową

Sytuacja opisana przez KRIR ma potencjalnie istotne implikacje dla sektora ubezpieczeń rolnych.

Krótkoterminowe implikacje dla ubezpieczycieli:

  • Zwiększone ryzyko dla polskich rolników: Wprowadzanie na rynek UE produktów z pozostałościami zakazanych substancji może prowadzić do presji cenowej na krajowe produkty rolne. Rolnicy, którzy ponoszą wyższe koszty produkcji ze względu na restrykcyjne normy, mogą mieć trudności z utrzymaniem rentowności. Może to skutkować wzrostem liczby roszczeń z tytułu utraty dochodów lub spadku wartości produkcji, jeśli ubezpieczenia obejmują takie ryzyka.
  • Niepewność regulacyjna: Brak jasnych i spójnych przepisów na poziomie UE rodzi niepewność. Ubezpieczyciele muszą analizować, jak potencjalne zmiany legislacyjne wpłyną na ich portfele i taryfikację. Zmiany w dopuszczalnych poziomach pozostałości mogą wymagać rewizji klauzul umownych i analizy ryzyka.
  • Potencjalny wzrost popytu na ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej: Jeśli pojawią się przypadki problemów zdrowotnych lub środowiskowych związanych z importowaną żywnością, może to wywołać zwiększone zainteresowanie ubezpieczeniami OC dla podmiotów z łańcucha dostaw.

Długoterminowe trendy branżowe:

  • Konieczność adaptacji produktów ubezpieczeniowych: Ubezpieczyciele będą musieli rozwijać produkty, które lepiej odpowiadają na specyficzne ryzyka związane z globalizacją rynków rolnych i zróżnicowaniem standardów produkcyjnych. Może to obejmować ubezpieczenia od ryzyka spadku cen spowodowanego nieuczciwą konkurencją lub ubezpieczenia od ryzyka związanego z wprowadzaniem na rynek produktów niespełniających norm.
  • Rola ubezpieczeń w zarządzaniu ryzykiem łańcucha dostaw: W obliczu rosnącej złożoności i globalizacji, ubezpieczenia mogą stać się kluczowym narzędziem w zarządzaniu ryzykiem w całym łańcuchu dostaw.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *