Rolnictwo wołowiny wzywa do proaktywnego podejścia w obliczu globalnej konkurencji i regulacji
Warszawa, Polska – Polski i europejski sektor wołowiny musi przestać narzekać i zacząć działać. Takie zdanie wyraził Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny. W obliczu coraz surowszych przepisów, umów handlowych i zmieniających się gustów konsumentów, branża musi skupić się na tym, by stać się bardziej konkurencyjną, ograniczyć emisje i zbudować silny rynek krajowy.
Debata o przyszłości sektora wołowiny
Podczas Forum Wołowiny, które zgromadziło europejskich komisarzy, ministrów, europosłów i przedstawicieli organizacji rolniczych, Jacek Zarzecki podkreślił, że czas krytykować politykę rolną się skończył. Teraz trzeba aktywnie prezentować własne, konkretne propozycje. „Rolnicy powinni być partnerami do rozmów, a nie tylko recenzentami polityki rolnej” – zaznaczył Zarzecki. Dodał, że obniżenie emisji nie powinno być traktowane jako kara, ale jako szansa na zwiększenie konkurencyjności.
Szczególnie ważne były słowa komisarza Hansena, który zapowiedział strategię dla sektora produkcji zwierzęcej. To daje nadzieję na stabilną przyszłość. Zarzecki przyznał, że taka deklaracja jest niezwykle istotna, zwłaszcza w kontekście zbliżających się decyzji dotyczących umowy z Australią i jej potencjalnego wpływu na europejski rynek wołowiny.
Wyzwania rynkowe i strategia dla polskiej wołowiny
Nowa umowa handlowa z Australią może mocno zwiększyć konkurencję na unijnym rynku. Australijska wołowina, choć inna od tej z krajów Mercosur, będzie stanowić kolejne, poważne wyzwanie dla europejskich producentów, w tym polskich. W tej sytuacji, jak podkreśla Zarzecki, sektor musi zadać sobie pytanie o skuteczność obecnych działań i gotowość do wprowadzania zmian. „Czasy narzekania minęły. Musimy wychodzić z własnymi propozycjami i oczekiwać, że rządzący będą traktować nas jak partnerów” – apeluje.
Kluczowe dla przyszłości sektora są strategie sektorowe i merytoryczne propozycje organizacji rolniczych. Ministerstwo Rolnictwa podkreśla wagę konkretnych postulatów, a przekaz „rolnictwo, głupcze” powinien stać się motywem przewodnim debat, zwracając uwagę na fundamentalne znaczenie tego sektora dla gospodarki.
Jakość ponad ilość i budowanie rynku krajowego
Zarzecki podkreśla, że polska wołowina konkuruje na rynkach europejskich i światowych nie ceną, ale jakością i smakiem. Choć polska wołowina jest jedną z najdroższych w Europie, cieszy się uznaniem konsumentów. Paradoksalnie, spożycie wołowiny w Polsce jest niskie – około 4 kg na osobę rocznie. Jest to ogromne wyzwanie i zarazem szansa na rozwój.
Według Zarzeckiego, najbardziej perspektywicznym klientem jest konsument krajowy. Budowanie silnego rynku wewnętrznego zmniejsza zależność od zawirowań na rynkach globalnych. Obecnie około 80% polskiej produkcji wołowiny trafia na eksport, głównie do krajów UE.
Instrumenty wsparcia i znaczenie sektora rolno-spożywczego
Proponowane przez Ministerstwo Rolnictwa instrumenty wsparcia, takie jak wyższa premia dla młodych rolników, dopłaty do zakupu buhajów, poskromów i przepędów oraz nowy ekoschemat wspierający produkcję niskoemisyjnej wołowiny w systemach jakości, są oceniane jako spójne ze strategią sektora. Stanowią one konkretną odpowiedź na potrzeby branży i mogą być wzorem dla innych sektorów rolnictwa.
Zarzecki przypomina również o realnym znaczeniu rolnictwa dla polskiej gospodarki, które, wraz z całym sektorem rolno-spożywczym, stanowi około 12-13% PKB, a nadwyżka w handlu zagranicznym wynosi około 17 mld euro.
Patriotyzm konsumencki jako klucz do stabilności
Wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny apeluje o świadome wybory zakupowe i budowanie patriotyzmu konsumenckiego. „Kupujmy to, co polskie, stawiajmy na polskich rolników” – zachęca, podkreślając, że wsparcie konsumentów w połączeniu z mądrą strategią sektora i skutecznym lobbingiem zapewni polskiej wołowinie stabilną przyszłość.
